fbpx
Czerwona strefa w Lublinie. Czego możemy się spodziewać?

Czerwona strefa w Lublinie. Czego możemy się spodziewać?

Kilka dni temu wiele większych miast w naszym kraju dołączyło do tak zwanej czerwonej strefy. Jednym z tych miast jest właśnie Lublin. Co to oznacza dla jego mieszkańców?

Zmiany jakie dotyczą naszego miasta są bardzo istotne dla mieszkańców, dotykają bowiem spraw związanych z naszym codziennym funkcjonowaniem. I tak chcąc udać się na zakupy powinniśmy pamiętać, że nie zrobimy ich na tygodniu w godzinach 10-12, ponieważ ten czas zarezerwowany został dla seniorów. Warto brać również pod uwagę ewentualną ilość innych potencjalnych klientów- w związku z dołączeniem do czerwonej strefy sklepy mają możliwość obsłużenia ograniczonej ilości osób robiących zakupy. W przypadku sklepów wielkopowierzchniowych (powyżej 100m2) jednocześnie zakupy może robić jedna osoba na każde 15m2. W mniejszych placówkach handlowych (do 100 m2) za regułę przyjęto pięciu klientów na jedną kasę (czyli np, w przypadku trzech kas ilość osób, które mogą znaleźć się na terenie sklepu wynosi 15).

Nie bez zmian pozostało również korzystanie z miejskiej komunikacji. Zakład Transportu Miejskiego w Lublinie zdecydował o rozwiązaniu w którym w autobusie miejskim może być zajęte tylko 30 proc wszystkich miejsc. Jest to możliwe między innymi dzięki innym wytycznym narzuconym przez rząd, a dotyczącym uczniów i studentów. Od poniedziałku, 19 października, wszyscy uczniowie szkół średnich oraz studenci ponownie przeszli na nauczanie zdalne. W chwili obecnej szkoły podstawowe funkcjonują w trybie tradycyjnym, jednak w zwiększonym reżimie sanitarnym. Zaistniała sytuacja jest na tyle rozwojowa, że nie wyklucza się również przeniesienia lekcji dzieci z klas 4-8 do sieci – w szkołach pozostałyby tylko najmłodsi, których łatwiej byłby rozmieścić po całej placówce.

Dużym problemem, szczególnie dla przedsiębiorców są wytyczne dla restauratorów, hotelarzy czy właścicieli siłowni i basenów. Te ostatnie zostają zamknięte (poza wykonującymi działalność leczniczą), zaś posiłek na mieście zjemy tylko do godziny 21. Co więcej czeka nas w strefie czerwonej? Imprezy kulturalne, czy działalność rozrywkowa – dopuszczone obłożenie nie większe niż 25 proc wszystkich miejsc. Zasłanianie nosa i ust w każdej przestrzeni, nie tylko zamkniętej. Zachowanie dystansu społecznego, min.1,5 m.

Rozczarowane obecną sytuacją mogą być osoby planujące imprezy okolicznościowe m.in. wesela. Wszystko przez absolutny zakaz organizacji takich wydarzeń. Podobnie wygląda sytuacja wszelkich targów, czy kongresów. Wierni uczęszczający na mszę muszą brać pod uwagę ograniczenia jakimi jest przebywanie nie więcej jak jednej osoby na 7 m2. Z tego też powodu Arcybiskup Metropolita Lubelski udzielił dyspensy na uczestnictwo we mszy świętej do odwołania.

Lublin szykuje się do walki z wirusem

W trudnej sytuacji znalazły się też lubelskie szpitale, a przede wszystkim ich personel. Duża ilość zachorowań nie pozwala na normalne funkcjonowanie tych placówek – wszystko przez brak miejsc. W związku z tym w ciągu najbliższego czasu przed szpitalem wojewódzki przy al. Kraśnickiej stanąć mają specjalne kontenery (6 sztuk), które służyć będą wstępnej selekcji pacjentów. Szpital doczeka się również specjalistycznej komory, która umożliwi transport osób zarażonych wirusem. W ostatnich dniach pojawiła się także informacja na temat przekształcenia Targów Lublin w szpital polowy. Znajdować się ma w nim ok 380 łóżek.

Mówi się, że w ciągu kilku najbliższych dni Szef Rady Ministrów ogłosi kolejne obostrzenia wspierające walkę z szybko rozprzestrzeniającym się wirusem.

Autor tekstu: „Czerwona strefa w Lublinie. Czego możemy się spodziewać?”

Agencja pracy „Top-Staff”